poniedziałek, 25 lutego 2013

Pasztet domowy

Niestety trochę roboty przy nim jest, ale za to jaki efekt ;) Idealny do kanapek i jako zakąska. Przede wszystkim dużo zdrowszy od jego kupnych odpowiedników. Wiem co jem ;)

 
Składniki:
  • 500 g wieprzowiny
  • 500 g wołowiny
  • 250 g boczku lub podgardla
  • 1 średnia cebula
  • 1/3 podłużnej bułki paryskiej
  • 3 jajka
  • sól/pieprz do smaku
  • bułka tarta 
  • 2 listki laurowe, 6-8 ziarenek ziela angielskiego, 10 ziarenek czarnego pieprzu
  • suszone śliwki (ewentualnie)


 Ilość masy starcza na dwie foremki pasztetu.
   
Liście laurowe, ziele angielskie i pieprz gotujemy chwilę w ok 1/3 szklance wody. Do wywaru dodajemy mięso i cebulę pokrojone w drobną kostkę, W ten sposób dusimy mięso do miękkości (ok 1,5h). Pod koniec gotowania dodajemy pokrojoną w kostkę bułkę paryską i mieszamy wszystko dokładnie.

Po wystudzeniu mięsa, mielimy je 2 krotnie w maszynce do mięsa. Następnie dodajemy żółtka jajek, sól i pieprz. Z białek ubijamy pianę i delikatnie mieszamy z masą mięsną.

Musimy wysmarować boki foremek masłem (lub innym tłuszczem) obsypujemy bułką tartą. Następnie wykładamy masę do foremki. Można dodać do środka ulubione składniki (ja dodałam śliwki suszone).

Wierzch także posypujemy bułką tartą. Tak przygotowane foremki wkładamy do nagrzanego piekarnika na 200 st i pieczemy ok 1,5h.

Przestaje sie kruszyć dopiero na następny dzień po wystygnięciu ;)

Smacznego!






wtorek, 19 lutego 2013

Zimowa zupa chińska

Z cyklu potraw jednogarnkowych. A dodatkowo wręcz błyskawiczna zupa. Nie jest szczytem kulinarnych umiejętności, ale smakuje rewelacyjnie, po prostu daje radę ;)

  Składniki ( 4 porcje):

  • paczka mrożonych warzyw chińskich
  • 2 piersi z kurczaka
  • 1,5 kostki rosołowej drobiowej
  • 200 ml sosu sojowego
  • ok 2 litry wody
  • sól/pieprz do smaku
  • 4 jajka 
  • szczypiorek od cebulki dymki
  • łyżka oliwy do smażenia

Do średniego garnka wlewamy łyżkę oliwy, ustawiamy na większy ogień. Wrzucamy do garnka pokrojone piersi (umyte i osuszone najpierw ;)) i smażymy aż do zrumienienia. 

Zalewamy mięso wodą, doprowadzamy do wrzenia, po czym dodajemy kostki rosołowe i paczkę warzyw (nie chcę tutaj uprawiać krypto reklamy - ale najlepsze są z frosty)

Gotujemy ok 15-20 min na wolnym ogniu. W między czasie gotujemy jajka na twardo i kroimy szczypiorek.

Na ok 5 min przed końcem gotowania dodajemy sos sojowy. 

Wylewamy zupę na talerze, do każdego wkładamy po jajku i dekorujemy świeżym szczypiorkiem. Doprawiamy do smaku.

Gotowe!

Mogę dodać, że zupa jest super dietetyczna ;)












Muffinki z papryką i fetą

Idealna przekąska, na szybki lunch lub jako dodatek do zup. Sprawdza się nawet jako podkład kanapkowy, gdy pieczywa w domu brak ;)


                                      Składniki:
  • 2 i 1/3 szklanki mąki
  • 15 dag sera feta
  • jedna papryka czerwona
  • garść oliwek (opcjonalnie)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • szklanka mleka
  • 12 dag stopionego mała

Umytą i osuszoną paprykę smarujemy oliwą, wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180st. Gdy skórka mocno ściemnieje owijamy ją dokładnie w folię aluminiową i wkładamy z powrotem do piekarnika. 

Po ok 5 min paprykę wyjmujemy , przekrawamy na pół, oczyszczamy gniazdo z nasionami i zdejmujemy skórkę. Drobno siekamy paprykę.

Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy proszek do pieczenia, sól, paprykę i pokruszoną fetą, jajka, mleko. Wszystko delikatnie mieszamy. Do masy dodajemy letnie masło, znowu mieszamy. masa powinna wyjść grudkowata.

Foremki na 12 muffinek wypełniamy do 3/4 wysokości i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 210 st.
Pieczemy ok 20-25 min. Sprawdzamy patyczkiem czy się upiekły.

Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy do ostygnięcia ;)

Smacznego








Kilka spraw

W niedługim czasie nastąpi wiele zmian na blogu, za które bardzo przepraszam ;)
Jestem zmuszona do zmiany profilu mojej działalności alkoholowej, na łagodniejszą. A to wszystko za przyczyną maleństwa, które nie koniecznie lubi napoje wysoko procentowe.

Przez najbliższe 8 miesięcy będę zmuszona odstawić, swoje pasje dla dobra dziecka ;) mam nadzieję, że będzie równie smacznie, chodź bezakoholowo :)

 


poniedziałek, 11 lutego 2013

Zupa cebulowa

Zupa, która na pewno ma już swoich wielbicieli. Nawet reklamują ją w TV ;) w domowym wydaniu (nie z proszku) smakuje o niebo lepiej.

Składniki (ok 4 porcje):
  • 1 kg cebuli
  • 200 ml białego wytrawnego wina
  • 1,5 litra bulionu wołowego lub warzywnego.
  • kieliszek brandy
  • 2 łyżki masła
  • ząbek czosnku
  • tarty żółty ser
  • rozmaryn
  • sól/cukier/pieprz
  • łyżka słodkiej papryki
  • łyżka curry
  • bagietka

Obieramy cebulę i kroimy w piórka, w garnku rozgrzewamy masło, po czym dorzucamy cebulę. Smażymy mieszając do czasu, aż osiągnie karmelowy kolor (może to zając nawet 30 min ).

Dolewamy wina i smażymy jeszcze 5 min. Następnie dodajemy bulion, brandy, dokładnie mieszamy dodając stopniowo przyprawy (bez rozmarynu) i doprawiając do smaku. Gotujemy 5 min. Gdy już będzie idealna :)przelewamy do żaroodpornych miseczek. Piekarnik nastawiamy na 180 st.

Na wierzchu układamy kawałki bagietki, posypujemy serem, rozmarynem i rozdrobnionym czosnkiem. Zapiekamy ok 25 min, do rozpuszczenia sera.

Gotowe.

Smacznego ;)




piątek, 8 lutego 2013

Bezy z wiśniówkową czekoladą

Z pozostałych białek od spaghetti proponuję upiec bezy ;) idealny dodatek do deseru owocowego.

Składniki:
  • 3 białka
  • szklanka cukru białego
  • pół tabliczki białej czekolady
  • kieliszek wiśniówki
  •  
Białka z cukrem ubijamy na szklistą pianę. Wykładamy na  blachę do pieczenia z papierem, formując np. koła. Wkładamy do nagrzanego piekarnika ( 150 st ) i pieczemy ok 45 min. Po tym czasie wyłączamy grzanie, bezy zostawiamy w piekarniku do ostygnięcia.
W międzyczasie przygotowujemy gorącą kąpiel ;). Roztapiamy czekoladę z kieliszkiem wiśniówki. 
Płynną czekoladą polewamy bezy.

Mmm... słodkości ;)








Spaghetti alla Carbonara

Kolejna odsłona makaronowa, tylko tym razem z makaronu bliższego naszemu położeniu geograficznemu. 
Przepisów na to spaghetti na internecie jest bardzo dużo, u mnie oczywiście musi być z wkładką ;)
Danie jest bardzo sycące, w miarę szybko także można je przygotować. Stanowi miła odmianę do bardzo popularnego u nas pomidorowego bolognese.


Składniki (ok 4 porcje) :

  • 400 g makaronu spaghetti
  • 300 ml śmietanki 30 %
  • ok 300 g boczku wędzonego
  • 3 żółtka
  • 150 ml białego wytrawnego wina
  • sól i świeżo mielony pieprz
  • ok 5 łyżek tartego parmezanu
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • łyżeczka oliwy
  • bazylia (do dekoracji)

Boczek kroimy w cienkie paski. Na dużej patelni rozgrzewamy dosłownie łyżeczkę oliwy, a następnie wrzucamy boczek. Smażymy do zrumienienia. 

Gotujemy makaron zgodnie z wytycznymi na opakowaniu - wersja al dente ;) możemy gotować np o minutę krócej.

W między czasie drobno kroimy cebulę i czosnek, dodajemy na patelnię do boczku. Dusimy do momentu, aż cebulka zrobi się miękka i szklista. Następnie dolewamy wino. Smażymy jeszcze chwilkę.

Do miseczki wlewamy śmietanę i żółtka. Dokładnie wszystko mieszamy. Zmniejszamy ogień i bardzo powoli dolewamy śmietankę na patelnie, cały czas mieszając i kontrolując czy śmietana się nie waży. Jeżeli tak jest możemy odlać do szklanki/słoika odrobinę wywaru z patelni i zmieszać z łyżką śmietany- dodać to na patelnie i dopiero potem dolewać resztę sosu.

Gdy już sos będzie cały na patelni, dodajemy odsączony makaron. Mieszamy wszystko dokładnie (co nie będzie łatwe). Podgrzewamy jeszcze chwilkę na patelni. Gotowe.

Smacznego!

 

Pomysł na dodanie wina do tego dania podpatrzyłam na blogu kuchenne fantazje - bardzo dziękuję :)

czwartek, 7 lutego 2013

Yaki soba

Tym razem troszkę bardziej niż zwykle się rozpiszę ;) Przepis na specjalne życzenie dla Pana M. z odrobiną ciekawostek ;)

Yaki soba czyli dosłownie "smażony makaron w sosie"( yaki - smażony, soba - makaron :)), uważany jest za japońskie danie. Genealogicznie pochodzi z Chin i jest pochodną chińskiego chow mein. Po raz pierwszy pojawił się w Japonii na straganach (street food) na początku 20 wieku. Soba jest to rodzaj makaronu, zwykle odnoszący się do makaronu z gryki z kontynentalnej części Japonii. Soba wykonana jest z mąki podobnej do ramen z dodatkiem słodkich ziemniaków.

Wszystko w tym daniu musi być perfekcyjne, tak naprawdę nikt nie ma konkretnego przepisu, na przygotowanie idealnej yaki soby. Podstawowa jej wersja posiada wkładki w postaci kapusty lub marchewki. Pojawiło się też dużo różniastych wersji, z krewetkami, bambusami, kurczakami etc. Pierwowzór wygląda mniej więcej tak jak w moim przepisie.

Ważna jest kolejność smażenia składników, jak i ich pokrojenie np: wieprzowiny w stylu bite-size. Super ważne także są idealne składniki.

Ten kto twierdzi, że to jest danie "na szybko po pracy" jest w wielkim błędzie ;) Niekiedy uduszenie kapusty może zająć nawet 2 godziny...


Wiem, wiem, strasznie to brzmi ;) ale naprawdę smak rekompensuje cały trud. A dla tych co lubią spędzać godziny w kuchni, celebrować wspólne przygotowywanie posiłków, jest to idealna potrawa na spędzenie popołudnia. Wszystkie "dziwne" składniki dostaniecie bez problemu w "kuchniach świata", a ostatnio i w carefourze ;)

To danie pierwszy raz przyrządził dla mnie mój mąż (jeszcze wtedy chłopak ;)) na pierwsze wspólne walentynki. Zakochałam się w nim i yaki sobie ;)




Składniki (ok 4 porcje):
  • 600 g mięsa wieprzowego (najlepiej z szynki)
  • 4 laski makaronu soba
  • połowa średniej główki kapusty
  • cebulka dymka + szczypiorek
  • przyprawa bami goreng
  • garść natki pietruszki
  • ok 100 ml sosu sojowego ciemnego (najlepiej gęsty)
  • 2 łyżki sosu worchestershire  (opcjonalnie)
  • sól/pieprz do smaku
  • oliwa do smażenia




Szatkujemy kapustę i cebulkę na drobne kawałeczki, mięso kroimy w najdrobniejsze paski jakie potrafimy ( podobno japończycy potrafią pociąć wieprzowinę na milimetrowe; ) powodzenia! ).
W małej miseczce, lub szklance szykujemy przyprawę bami goreng, zalewamy ją wrzątkiem (musi odstać minimum 10 min ).
W dużym woku, rozgrzewamy łyżkę oliwy, wrzucamy mięso, delikatnie poprawiamy solą i pieprzem. Gdy już troszkę się przesmaży, dodajemy łyżkę sosu worchestershire i odrobonię sosu sojowego. Smażymy jeszcze z 5 - 10 min na średnim ogniu. Następnie mięso przerzucamy do miseczki, a na woka wrzucamy kapustę i cebulkę. Zalewamy ją bami goreng i dłuuuuugo dusimy pod przykryciem, do momentu aż będzie miękka i szklista. Czasami trzeba zdjąć przykrycie i odparować nadmiar wody. Niestety trzeba przy kapuście stać i pilnować, co jakiś czas mieszając tak aby nic nam się nie przypaliło. Najważniejsza jest kontrola ;)
Gdy kapusta będzie już gotowa, dodajemy mięso, podlewamy resztą worchesteru. Smażymy wszystko na mniejszym ogniu, mieszając co jakiś czas. W tym czasie przygotowujemy makaron.
Wlewamy 6 szklanek wody do dużego garnka. Gotujemyo wodę bez soli. Wrzucamy makaron i mieszamy. Na zmniejszonym ogniu gotujemy przez 6-7 minut. Odcedzzamy na sitku i koniecznie przelewamy zimną wodą. Po przelaniu musimy odczekać, aż makaron dobrze odcieknie.
Następnie wrzucamy makaron na woka, zwiększamy ogień, mieszamy wszystko i dodajemy resztę przypraw (szczypiorek, natkę, sos sojowy, sól i pieprz). 
Tak smażymy przez ok 4-5 min (delikatnie mieszając, aby makaron nam się nie rozwalił). Gotowe.

smacznego!


środa, 6 lutego 2013

Sałatka z pieczarkami

Oj... dzisiaj bezalkoholowo. Wiem co myślicie - nie, nie mam kaca po muffinkach ;)
Ta sałatka idealnie sprawdzała się w gościach jak i na wszelakich imprezach ;)

Miał być dzisiaj trochę inny wpis, niestety mały chochlik pokrzyżował mi plany. Wybaczycie :)?

                                                                                                                                            Składniki:
  • 0,5 k pieczarek (najlepiej małych)
  • puszka groszku konserwowego
  • ok 100 g zółtego sera ( ja używam radamera)
  • szczypiorek z dymki
  • sół/pieprz do smaku
  • 2 łyżki majonezu
  • łyżeczka soku z cytryny (opcjonalnie) 
  • łyżeczka oliwy do smażenia

Pieczarki dokładnie myjemy i kroimy na małe kawałki. Rozgrzewamy patelnię z łyżką oliwy, wrzucamy pieczarki. Musimy odparować całą wodę z patelni, a następnie zrumienić grzyby.

W tzw między czasie kroimy ser w małą kostkę i szczypiorek, wrzucamy do miski. 

Gdy pieczarki będą gotowe, zostawiamy je do ostygnięcia na patelni. Dopiero gdy będą letnie dodajemy do groszku, gdyż inaczej, elementy zielone stracą kolor ;). Dodajemy przyprawy, wszytko mieszamy i voila!

smacznego ;)  





wtorek, 5 lutego 2013

... czyli Chili


Tym razem coś bardziej konkretnego ;) Danie z cyklu 30 min i "wrzuć wszystko do garnka i gotuj".
Idealne na wieczór po pracy do szybkiego przygotowania. Do tego piekielnie dobre ;)
Najlepiej smakuje z grzankami lub zwykłą bułeczką. 

Danie w oryginale nazywa się Chili con carne ;)

Składniki (2-3 porcje):

  • 0,5 kg mięsa mielonego (wołowo-wieprzowego)
  • 4-5 plasterków boczku wędzonego
  • 1/2 puszki czerwonej fasoli
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 1/2 puszki pomidorów bez skórki
  • 1/2 papryki świeżej czerwonej
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypiorek z cebulki dymki
  • 3 łyżki słodkiej papryki
  • 2 łyżki ostrej papryki
  • szczypta chili lub mała papryczka czerwona bez pestek
  • 1/3 szklanki wytrawnego wina
  • pieprz/sól wedle uznania
  • oliwa do smażenia

Kroimy wszystko co się da na małe kawałki ( cebulę, paprykę, czosnek, szczypiorek, papryczkę)  Na dużej patelni rozgrzewamy dosłownie łyżeczkę oliwy, wrzucamy wcześniej pokrojony boczek, po chwili dodajemy cebulkę. Jak już boczek zacznie się rumienić, dodajemy mięso mielone. Odparowujemy całą wodę jaka wytopi się mięsa, przez cały czas mieszając i dzieląc tak aby nie powstały nam grudy.
Gdy mięso będzie gotowe, zaczynamy dorzucać całą resztę składników. Całość podlewamy winem i smażymy na większym ogniu, aż danie przestanie być "mokre". Dodajmy przyprawy, wszystko dokładnie mieszamy. Tak smażymy jeszcze przez 5-7 min na mniejszym ogniu. Gotowe ;)

smacznego ;)






Muffinki wiśniówkowe

Pomysł na walentynkową niespodziankę. Czekoladowe, alkoholowe i słodkie, nic więcej nam trzeba ;)
Od niedawna w mojej "spiżarni" dochodzi wiśniówka z mrożonych owoców. To eksperyment, więc na razie się nim nie dzieliłam ;) Do tych muffinek użyłam kilku wisienek z wkładki ze słoika + ekstra cukier na osłodę. Myślę, że z równie pysznym efektem można je zastąpić wiśniami w słodkim syropie.

składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru 
  • 1/3 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
    1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki maślanki
  • 1/3 szklanki oliwy
  • 2-3 kieliszki wiśniówki +wiśnie w syropie
  • cukier puder do posypania 


Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy cukier, kakao, sodę, sól i wszystko dokładnie mieszamy.  Wlewamy wodę, maślankę, oliwę lub olej oraz 1 kieliszek wiśnióweczki. Delikatnie łączymy składniki mieszając łyżką.
Papilotki napełniamy masą do 1/3 wysokości (po około 1 łyżce stołowej na 1 porcję). W środek nakładamy po 1-2 wisienki i przykrywamy resztą masy (muffiny podrosną, więc foremki napełniamy mniej więcej do 2/3 wysokości). Wstawić do piekarnika i piec przez 25 minut przy 175 st. Po tym czasie patyczek wetknięty w środek powinien być suchy. Muffinki są najlepsze gdy już wystygną ;)


Jeżeli komuś będzie za mało aromatu, można nasączyć je pozostałą wiśniówką. Na koniec posypujemy cukrem pudrem.

na zdrowie czy smacznego ;)?


























poniedziałek, 4 lutego 2013

Pączki piwne

Z okazji tłustego czwartku ;) pączki z małą wkładką.

 
Rozczyn:
  • 10 dag drożdży 
  • 1/2 szklanki mleka 
  • 1 łyżeczka cukru
  
Ciasto:
  • 1 kg mąki
  • 1 jajko
  • 5 zółtek
  • 10 dag cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1 szklanka jasnego piwa
  • 1/3 szklanki oleju
  • olej do smażenia
  • mąka do podsypania stolnicy

 Nadzienie:
  • powidła śliwkowe


 Polewa:
  • 1/4 szklanki płynnego, jasnego miodu
  • 4 łyżki jasnego piwa
  • 2-3 goździki
  • listek laurowy
  • mielona gałka muszkatołowa
  • cynamon



Przygotowujemy rozczyn, czyli rozpuszczamy drożdże w ciepłym mleku, dodajemy łyżeczkę cukru i odstawiamy do wyrośnięcia. 
Przesiewamy mąkę, dodajemy do niej jajko, żółtka, przyprawy. Wlewamy rozczyn, dolewamy piwo (koniecznie o temp. pokojowej), jednocześnie zagniatając ciasto. Pod koniec porcjami wlewamy olej. Przykrywamy ściereczką, odstawiamy do ciepłego miejsca na godzinę do wyrośnięcia. 
Gdy ciasto wyrośnie, odrywamy kawałki, rozpłaszczamy w dłoni, kładziemy na środek 1 łyżeczkę nadzienia i dokładnie zalepiamy, formując okrągłe pączki. 
Odkładamy do ponownego wyrośnięcia na stolnicę podsypaną mąką. Smażymy w głębokim oleju na złoty kolor, osączamy z tłuszczu. 

Następnie przygotowujemy polewę. Do garnuszka wlewamy miód i piwo, dodajemy goździki i listek laurowy, rozgrzewamy. Polewamy każdego pączka łyżką syropu, posypujemy cynamonem i gałką muszkatołową.

Jak na mój gust wyszły trochę za mało słodkie, dlatego posypałam je jeszcze cukrem pudrem ;)

i niech pójdzie w biust ;)






niedziela, 3 lutego 2013

Paszteciki z ciasta francuskiego

Realizacja specjalnego zamówienia od starszego pokolenia ;) Trochę poeksperymentowałam z farszem, ale wyszły super. Jeden rodzaj oparty jest na szpinaku z fetą, w drugim użyłam ryby (dorsza) z czerwonym pesto. Jak widać idealnie nawet na imprezę imieninową babci, ale oczywiście nie tylko;)!
Doskonale sprawdzają się jako ciepły dodatek do zupy oraz zimna przekąska.

Składniki :
 ciasto
  • jedno opakowanie gotowego ciasta francuskiego 
  • jedno białko jajka do posmarowania 
  farsz 1
  • opakowanie szpinaku
  • 1 ząbek czosnku
  • opakowanie sera feta
  farsz 2
  • opakowanie pesto rosso
  • 200 g białej ryby
  • cebulka dymka
Na blacie rozkładamy ciasto francuskie i rozcinamy wzdłuż na dwie równe części. 
Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju/oliwy wrzucamy szpinak z posiekanym czosnkiem i smażymy do momentu odparowania wody ( w przypadku świeżego szpinaku, najlepiej będzie posiekać liście na małe kawałeczki przed smażeniem ). 
Gotowy szpinak wykładamy na jedną z połówek ciasta tworząc ok 3 cm pas po środku, na to układamy pokrojony w plasterki ser feta.
Na rozgrzaną patelnie wrzucamy teraz rybę z drobno posiekaną cebulką, smażymy do momentu, aż ryba delikatnie się zrumieni. W między czasie na drugiej połowie (podobnie jak ze szpinakiem) wykładamy pesto. Gdy ryba będzie gotowa, wykładamy na środek ciasta.
Obydwie połówki delikatnie zawijamy, tak aby na wierzchu, końcówki ciasta zachodziły na siebie. 
Tak przygotowane rolady ;) tniemy na mniejsze kawałki. Smarujemy po wierzchu białkiem jajka, dla lepszego koloru.
Następnie wstawiamy do rozgrzanego piekarnika (zgodnie z instrukcją na cieście, lub przy 200 st ok 15-25 min).

Nic prostszego :) smacznego !








piątek, 1 lutego 2013

Cytryna z rumem

Kolejny z przetworów idealnych na rozzzzzgrzewkę ;) Nadaje się do każdej herbatki!

składniki:

  • cytryna (ilość adekwatna do słoika ;))
  • cukier
  • miód
  • biały rum

Cytrynę dokładnie myjemy, kroimy na plasterki. Do słoika kładziemy warstwami plasterek cytryny, cukier, cytryna, miód. I tak do wypełnienia pojemnika :) 

Zalewamy rumem, możemy podgrzać słoik, aby lepiej cukier się rozpuścił, albo po prostu poczekajmy 4-5 dni, aż wszystko się przegryzie !