środa, 31 lipca 2013

Po wakcjach

Witam, witam

Po dłuższej wakacyjnej przerwie, powracam z mocą pomysłów i nowych smaków. Zobaczymy jak wam będzie smakowało ;)

Trochę się u mnie pozmieniało, przede wszystkim muszę się pochwalić, że zostałam prawdziwym, rasowym wręcz, blogerem kulinarnym (w sumie to blogerką). A to wszystko za sprawą jednej małej futrzanej kulki. Żeby tradycji stało się zadość imię jest iście kulinarne ;) 

Szprotka!


































Drugi mój maluszek rośnie na razie w brzuchu, co i raz kopiąc mnie po nerkach i nie tylko ;)

Zanim przejdę do tzw właściwej części blogowania, czyli nowego przepisu, chciałabym podzielić się ciekawostką. Otóż podczas ostatniego mojego wojażu zagranicznego, odwiedziłam magiczne miejsce w którym temperatura ziemi pozwala na "wieczne" grillowanie. Istne perpetuum mobile ;)

Na wyspie Lanzarote - wulkanicznej wyspie z archipelagu Wysp Kanaryjskich, można zjeść potrawy z naturalnego grilla nad wulkanem. 
Wystarczy dziura w ziemi i odpowiedni ruszt.

Smacznego ;)

To tyle wstępu.
Zaczynamy!

2 komentarze:

  1. Czekamy na nowe pomysły w takim razie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam z niecierpliwością na te nowe pomysły i smaki :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń